Godzina 1:59. Za oknem leje jak z cebra, słychać jak deszcz uderza o parapet, błyskawice - koniec świata! Nie to Dorota! Po trzech godzinach obrabiania zdjęć dopiero zabiera się za pisanie. Na nosie zniszczone okulary, które wcale nie dodają +10 do intelektu, za to sprawiają, że litery są większe i bardziej wyraźne. Ostatkami sił próbuje wymyślić jakiś tekst - jednak nie, nic sensownego nie przychodzi do głowy. Musicie zadowolić się wieloma zdjęciami z ostatniego wyjścia w plener. Enjoy !
Modelka (chwilami fotograf) Wiktoria Pastusiak